wtorek, 26 lipca 2011

powrót z wakacji bywa ciężki...

Wakacje się udały i mimo,że były dosyć długie, czuję,że za szybko to minęło. Pogodę mieliśmy piękną :) bo to co jest od kilku dni, latem nazwać nie można. Stąd łatwo złapać dół i mieć ochotę znowu znaleźć się nad morzem lub na Mazurach...
choć i w górach (bo to w końcu rodzinne miasto) też było fajnie...
no nic została opalenizna, wspomnienia i zdjęcia...i czekanie na następne wakacje...

Ostatnio prawie  nie kupuję ciuchów, przez ostatnie 1,5 miesiąca kupiłam tylko marynarkę ze zdjęć... korzystam ze starych sprawdzonych i wygodnych dla mnie szmatek, które zamierzam wynosić do zdarcia ;) a  kupować tylko to co naprawdę potrzebne i tylko od czasu do czasu zaszaleć z jakąś rzeczą. Moją pasją są podróże po Polsce,w  tylu miejscach jeszcze nie byłam... a szmatki eh szmatki... to tylko dodatki ;)
ale lubię oglądać blogi innych szafiarek.

Także z czasem  mój blog stanie się chyba mniej szafiarski :) bardziej podróżniczy, więcej też może będzie zdjęć  moich wypieków i dań ;)

a tymczasem fotki (zła jakość, bo lepszy aparat miał akurat mąż)

taki zwyklak na spacer z moimi dziećmi, wygodnie i kolorowo, na przekór chmurom na niebie :)
marynarka allegro
spodnie Halens, dawny Quelle
reszta była :)

pozdrawiam ciepło :)

12 komentarzy:

  1. Chętnie pooglądam zakątki, które odwiedzisz :)
    Wypieki i dania też mnie interesują :)
    Marynarka jest świetna i wspaniale wygląda połączona z kobaltem!
    Pozdrawiam z deszczowego Malborka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, jechałam przez Malbork...miesiąc temu, widziałam z okien samochodu Galerię Malborską i zamek. Za rok już na pewno zwiedzimy zamek, bo synek już mi żyć nie daje, a ja też od zawsze marzyłam by go z bliska pooglądać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. A to niespodzianka!:) znalazłam Twojego bloga przez przypadek:)
    Zestaw świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powroty są trudne....ważne, że odpoczęłaś....też kocham podróże i wycieczki...a co do ciuszków to kto powiedzaił, że ma ma dużo i nowe, można ze statych, sprawdzonych wiele zrobić wspaniałych zestawów....ja tak robię...pozdrawiam i miłego weekendu mimo fatalnej pogody Ci życzę....

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny. tak powroty są trudne, tym bardziej do miejsca, które się średnio lubi ;) ale są przyjaciele, którzy czekali, a to ważne :)
    Mnie ostatnio z roku na rok coraz bardziej przeraża ilość ciuchów w sklepach i ich ilości kupowane przez ludzi, co później się stanie z tą ilością szmat ;) chyba zostanę ekologiem ;) miłego weekendu Basiu :) dziś pogoda piękna nareszcie, a jutro odprawiam zaległą 30tkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja po wakacjach zawsze cierpię na depresję pourlopową :D no i nie lubię się pakować i rozpakowywać, ale na jakiś mały urlopik chętnie bym wyskoczyła hehe

    jak Ty to zrobiłaś, że kupiłaś jeansy bez mierzenia i tak idealnie na Tobie leżą??? i świetna marynarka, ma piękny kolor!

    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna stylizacja i zdjęcia !
    Bardzo ładnie.:-)
    Zapraszamy na naszego nowego BLOGA .

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak... a ja takiego pakowania i rozpakowywania, a potem prania i prasowania przy naszej piątce mam ilość ogromną!!! ;) jestem w połowie ... prań ;)
    Co do jeansów jakoś tak trafiłam, fajne są, tylko mają wysoki stan i z tyłu tworzy się wielka pupa przez to ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękniutko! a opalenizny zazdroszczę,... bo marynarkę podobną mam ;)hehe

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że wakacje się udały!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dikuniu ,ja wiem powroty z wakacji sa bolesne.

    OdpowiedzUsuń