Niestety o Nowym Sączu powiedzieć tego nie można, place zabaw, jak na takie duże miasto są marne, a spacerować za bardzo nie ma gdzie...
![]() | ||||||||
| gęsiego ... |
![]() | |
| szaleństwa na placu zabaw |
Po powrocie do domku chętnie zjedliśmy upieczone rano, przed wycieczką, ciacho, a dokładnie buchty drożdżowe z powidłami, pachnące i taaaakie smaczne. Mniam polecam :)
przepis z mojego ulubionego bloga
http://mojewypieki.blox.pl/2010/08/Buchty-z-powidlami.html
Miłej niedzieli :)















uwielbiam Twoje relacje z wycieczek:)
OdpowiedzUsuńświetne fotki;) a ciasto mniammmm
OdpowiedzUsuńMiło się na Was patrzy...super foteczki :)
OdpowiedzUsuńOj, bylo milo popatrzec na Was
OdpowiedzUsuńNigdy tam nie byłam, a to naprawdę ciekawe miasto!
OdpowiedzUsuńDawno nie byłam ale też bardzo mi się podobał Stary Sącz, świetna wycieczka Dominika, świetne dzieciaki i jak smakowicie aż ślinka cieknie....pozdrawiam cieplutko...
OdpowiedzUsuńDziękuję :) kto nie był z Starym Sączu - polecam :)
OdpowiedzUsuńJa również polecam Stary Sącz ;)
OdpowiedzUsuńapetyczne ciacho! :)
OdpowiedzUsuń