niedziela, 10 czerwca 2012

Oj działo się ...działo ;)

Kończący się właśnie długi weekend uważam za bardzo udany. Pogoda była fantastyczna, towarzystwo doborowe - byli u nas moi rodzic, no e i atrakcji też było co nie miara :)
Były pyszne lody, były rowery, spacery, wycieczki...




Rodzice nie byli jeszcze w Rytrze i dlatego właśnie tam postanowiliśmy ich zabrać. Przeszliśmy się do ruin zamku oraz zrobiliśmy spacerek w dolinie Roztoki. Było super!!! A po powrocie usmażyłam pyszne naleśniki z twarogiem i sosem truskawkowym MNIAM :) Nie muszę oczywiście dodawać, że po takiej wycieczce, talerze szybko były puste ;)


widok z góry zamkowej w Rytrze
"Rogaś" z doliny Roztoki
moje naleśniczki :)
SOFA KIBICA - czyli wielkie kibicowanie naszym
moje kochane bliźniaki
  


WIERCHOMLA


Dziś natomiast udaliśmy się na Rajd Przedszkolaka, zorganizowany przez nasze przedszkole. Przyszło całkiem sporo dzieci i zabawa była udana. Dojechaliśmy samochodem do Wierchomli Małej, a stamtąd na nogach doszliśmy do Bacówki po Wierchomlą. Dzieci nie marudziły wcale, biegły pod górę, zostawiając rodziców z tyłu ;) Przy Bacówce smażyliśmy kiełbaski, śpiewaliśmy, były konkursy. Skosztowałam też przepysznych naleśników, które polecam, gdy ktoś odwiedzi ową Bacówkę, ostatnio ciągle wcinam naleśniki. Ciemne chmury krążyły i krążyły, aż w końcu się rozpadało, ale my byliśmy bezpieczni w altanie bacówki.
 A na drogę dół pogoda znów się poprawiła i nawet wyszło słonko :) Tuptaliśmy więc w dół w błocku po kolana... prawie ;) szczęśliwi i wcale nie zmęczeni, niektórzy zaliczyli upadki na tyłek, inni skąpali się nieco w górskich strumyczkach, ogólnie  można było wejść prosto pod prysznic, tacy byliśmy brudni,  ach dzieci będą miały co wspominać na długi, długi czas...





 i pozwolę sobie tu zacytować jedną z moich ulubionych blogerek, którą jest Shebą "i jak tu nie kochać życia" :)


PS.1 z jednym mnie tylko trafia szlag, z tym blogerem!!! Nie wiem, jak u was,ale u mnie,  coraz większe ma problemy z dodawaniem zdjęć, cuda jakieś wyprawia!!!
PS.2. POZDRAWIAM :)

10 komentarzy:

  1. Kolejny raz napiszę, że bardzo Cie podziwiam,jestes swietna, Twoje podejscie do dzieci jest przecudowne! Jestescie swietna rodzinką,bardzo podoba mi sie,jak spedzacie razem czas, jak jestescie aktywni.Widac, ze bardzo sie kochacie,szanujecie i razem naprawde swietnie sie bawicie. Ekstra,ze Twoje dzieci bedą wiedzialy,co to bacowka,a nie tylko komputer i tv na zmianę. I cieszę sie,ze Twoj blog z czysto szafiarskiego robi sie rodzinny. Bo mając tak swietnych ludzi wokol siebie...czy to wazne,w co jest się ubranym? najwazniejsze są piękne chwile razem spedzone;) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspamniale bylo Dzikuniu. Ogladajac ten piekny reportarz przenioslam sie do corki w moje ostatnie wakacje z nimi.Kibice powalili mnie na kolana. Jestescie piekna rodzina,uklony dla seniorow.Twoje dzieci maja wspaniale dziecinstwo i napewno beda kochac zycie. Pozdrawiam z zimowej Australii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję dziewczyny :)
    Tak Nikki masz rację, jakoś samo "szafowanie" to dla mnie mało. Ciuchy są fajne, nadal lubię zakupy,ale jak mam wybór wydać na ciuch, czy na wycieczkę, wybiorę wycieczkę ;) Polska jest tak piękna, Dopiero gdy ją całą zwiedzimy ruszymy w świat. A tyle jeszcze mamy miejsc do odkrycia i taki apetyt na dalsze wycieczki. dzieci wczoraj przyszły i nic nie marudziły, tylko zapytały "no to gdzie ruszamy następnym razem". Cieszę się właśnie,że dzięki temu odganiam je od komputera i TV. No i w zdrowym ciele zdrowy duch :)
    Sheba dziękuję w imieniu rodziców, pozdrawiamy!!! :)

    buziaki ślę ogromniaste dla was

    PS> a jak to wczoraj zauważyła moja przyjaciółka Olka, ja to nawet w bacówce jestem modna, bo miałam bluzę w kolorze mięty ;) hihihi kupioną w tchibo na promocji za 20zł, nie ze względu na kolor, ale po prostu nie miałam żadnego polarka jako jedyna w rodzinie ;) Takie zakupy lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia, wycieczka musiała być udana, kibicowanie również, widoki cudowne :)
    Pozdrawiam ;)

    A co do zdjęć na bloggerze tez tak kiedys miałam ale zmieniłam na jakiś czas przeglądarkę i wszystko wróciło do normy ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. masz wspaniałą rodzinke,wyglądacie fantastycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Lena przez te wszystkie nasze "wypady" pierwsze co, jak otwiera oczy to pyta "a gdzie dzisiaj idziemy?" albo " a co dzisiaj robimy?"

    świetne zdjęcia i jak zawsze super wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokazujesz mi same znane miejsca, dzisiaj Rotro, naleśniki uwielbiam a co do kibicowania to u mnie też są mali kibice, chłopaki znają wielu piłkarzy, zbierają karty z nimi i wiedzą chyba więcej na temat piłki niż ja....pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana rodzinka :) i sofa kibica godna pozazdroszczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sofa Kibica wymiata! :) Fajna z Was rodzinka. :))

    :*

    OdpowiedzUsuń