sobota, 5 stycznia 2013

sylwester to już tylko wspomnienie ...

   Witam w Nowym 2012 Roku :) Niech będzie szczęśliwy dla wszystkich, a na pewno niech będzie lepszy od 2012 :) U mnie początek roku zaczął się dość intensywnie, trochę zmian mnie czeka, jeszcze więcej pracy... Mam nadzieję jednak,że i sukcesy jakieś dopiero przede mną ;)

  W Sylwestrową noc bawiliśmy się u nas w domku razem  z przyjaciółmi i ich dziećmi. W sumie 4 dorosłych i 6 dzieci w wieku  trójka prawie 6 lat, dwoje prawie 8 lat i jedno prawie 2 latka ;) Zabawa była super, w rytm muzyki polskiej 60 przebojów na 60 lat TV. Mój starszy syn Antek był najlepszym tancerzem, prawie nie schodził z parkietu, tzn. z dywanu ;) Dużo uciechy sprawiła nam dwuletnia Mania, tak radośnie prosiła wujka o swoje ulubione utwory: "Łata Łata eeee " i "nosia nosia" oraz "cip cip cip" podrygiwała w rytm muzyki niczym zawodowy tancerz.

   O 24 był szampan i sprite (bo zabrakło w sklepie Pikolo ;)), były sztuczne ognie i fajerwerki. Nawet dostałam w nogę petardą, która przewróciła się na lodzie. Pierwszy raz coś takiego mnie spotkało. Na szczęście poza dziurą w rajstopach i małym śladem, nic więcej się nie stało, no i całe szczęście,że nie w dziecko uderzyła. Jednak trzeba jeszcze bardziej uważać. Tak więc dostałam kopa na początek roku.
oto kilka fotek z naszej domówki i moja sukienka z Wigilii w całości ;)

Jaś czeka na gości

balony przygotowane








tata i syn i ich  szalone tańce



balanga ;)

tu jeszcze przed imprezką... "mamo kiedy będą goście...???"

8 komentarzy:

  1. Ale ślicznie wyglądałaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) Świetna imprezka;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne są dzieciaczki!:)
    Ja mam dwóch chrześniaków, jeden ma 5 lat a drugi roczek obchodził w sylwestra:)Także wiem jak słodkie potrafią być!
    ps.A Ty wyglądasz pięknie i ta figura, godna pozazdroszczenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Udany Sylwester, ja też po małych zmianach bawiłam się z córką, zięciem, swatami i dzieciakami / a miało byc tylko z moim M/ o północy sztuczne ognie w mieście a potem duże chłopaki też bawiły sie w fajerwerki, ale na szczęście nie było takiej przygody jak u Ciebie....suknia Twoja świetna....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Widac że imprezka się udała:)Wyglądałaś pięknie, cudowna sukienka, a dzieciaki super fajne ...:)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie tańce super! domówki zawsze najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę od razu, że cała rodzinka bawi się świetnie! super:)

    OdpowiedzUsuń