wtorek, 7 września 2010

powitanie ... bo coś napisać trzeba na początku ;)

Sama nie wiem, po co zakładam tego bloga... miało być o ciuchach, ale to chyba tylko taki pretekst.
Od zawsze interesowałam się "szmatkami", ale nie mam na tym punkcie totalnego świra ;) Chyba najbardziej lubię stylizaować moje dzieciaczki, moją kochaną trójką 5 latka (syna) i 3 letnie bliźniaki (chłopca i dziewczynkę). Ich szafy pękają w szwach. Moja jeszcze się trzyma :)

Ostatni rok był i jest dla mnie trudny, zmieniliśmy, nie z naszego wyboru miejsce zamieszkania i jest mi tu, co by tu ukrywać, źle!!! Bardzo tęsknię!!!  Jednak z uporem maniaka wierzę w cud, który sprawi,że wrócimy tam gdzie było nam najlepiej. W związku z tą całą przeprowadzką, straciłam pracę i przyjaciół, straciłam radość życia, takiego zwykłego codziennego, w którym to jednak było mi tak dobrze.
Dlatego rok temu musiałam czymś się zająć, by nie zwariować do końca i tak trafiłam na szafiarki i na nowo uczyłam się ubierać.Ubierać nie tylko modnie, ale i tak abym czuła się sama z sobą dobrze. Zawsze na pierwszym miejscu stawiam bowiem wygodę, szczególnie jako mama trójki energicznych bąbli, ile to się człowiek nabiega przecież ;)
od Razu zaznaczam nie noszę butów na obcasach, z małymi wyjątkami i z małymi obcasikami tylko czasem :)
Choroba kręgosłupa + choroba stóp + mój wzrost mocno mnie w tym ogranicza ;)
Od kilku lat nie nosiłam spódnic i sukienek, bo mi w nich nie wygodnie, bo za grube łydki w stosunku to patykowatej góry ciała, bo... bo...bo... teraz czasem zakładam :)

no to sobie popisałam  tak w skrócie o sobie,a kto mnie choc trochę zna, wie,że pisać uwielbiam ;-)

AHA ...
Więc będę tu czasem prezentować takie zwykłe, wygodne, zwyklaczki ubraniowe, może od czasu do czasu namówię samą siebie na odrobinę szaleństwa...
No i będę sobie czasem coś pisać, bo lubię  i tyle :)
pozdrawiam wszystkich Dika

trochę moich ciuszków wiosna lato 2010  ;)

sukienka New Look z sh wyjątkowo wygodna okazała się latem
moja marynarka w kolorze granatowym sprzed 10 lat (matura)
zwyklak ze sweterkiem cubus i ukochanym rurkami



ukochana koszula Vila i bokserka Primark - wspomnienie wakacji nad morzem
urodziny synka (maj2010) bluzeczka w kwiatki Orsay, spódniczka Vila
lubię tego tygrysia, choć rzadko go noszę ;)
tą torebką kochałam wiosną
próbowałam się przekonać do spódnic, na próżno ;)

5 komentarzy:

  1. Witaj Dika...jak fajnie, że założyłaś bloga...będę do Ciebie często zaglądać....i fajnie,że będzie nie tylko o ciuchach....pisz o wszystkim....ja mam dtrugiego gdzie pokazjue to co lubie i sprawia mi przyjemność...bo nie tylko ciuszkami się żyje... byłaś na szfiarkach jedną z moich ulibionych...ja tam już nie zaglądam...ale na bligi tak...pozdrawiam Cię cieplutko i trzymaj się... przyjaciół można odnalęść wszędzie...choć teraz jest Ci ciężko...każda zmiana w życiu potrzebuje trochę czasu żeby się przyzwyczaić...pozdrowienia dla męża i Twoich dzieciaczków!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie dodajesz postów, lubię Twój styl,...maźnij coś czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co tu tak cicho! uprasza się o wzmożoną aktywność! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. założyłam...zapomniałam,ale wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki dziewczyny za miłe słowa :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń