środa, 2 listopada 2011

Halloween ;)

W zasadzie nigdy się w to nie bawiliśmy, ale odkąd dzieci już nie są niemowlakami, czyli od 3 lat organizujemy im imprezki halloweenowe :) a niech się bawią. W tym roku pierwszy raz upiekłam im straszne paluchy wiedźmy, a mąż zrobił prawdziwy dyniowy lampion, upiekłam też maślane lukrowane ciasteczka w kształcie nietoperzy i duszków :) Fajnie było :)
 
My jesteśmy straszne stwory bardzo groźne z nas upiory!
jeśli nie chcesz się nas bać, musisz nam cukierka dać :)



8 komentarzy:

  1. dzieciaki wyglądają szałowo !!!!no i te smakołyki...mmmmm

    OdpowiedzUsuń
  2. paluchy wiedzmy są super,az sie przestraszylam. swoja droga,zazdroszcze Ci umiejetnosci kulinarnych i pomyslowosci.ja nie mam takiego 'drygu'.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej... Te paluchy wiedźmy są niesamowite ! :D
    Dzieciaczki na pewno świetnie się bawiły. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oho, paluchy wiedźmy! super, jak mój maluszek podrośnie to też koniecznie będe je musiała robić :)
    widzę, że imprezka się udała, szkoda, że na moich czasów młodości nie było zabaw halloween :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dika,jestes super mama!!
    Dzieci mialy napewno wspaniala zabawe,widac to po radosnych buziakach.
    Jak Ty zrobilas te pazuru w tych paluchach,wygladaja super naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję dziewczyny.
    Staram się, choć nie zawsze mi wychodzić być taką super ;)
    Pazury są z migdała :) przepis znalazłam na moim ukochanym blogu z wypiekami (moje wypieki)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. dzieci cudne - paluchu okropnie naturalnie wygladaja ;) :))) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysłowa mamuśka z Ciebie, wyszło ciekawie...szkoda, ze mnie tam nie było ;)

    OdpowiedzUsuń