Dziewczyny mam sukienkę, którą kupiłam na allegro 3 lata temu, szyta na miarę, długa satynowa, czerwono bordowa. Nie byłam na studniówce i gdy 3 lata temu szliśmy na wesele, zamarzyła mi się długa suknia, taki kaprys chwili. Ubrałam ją wtedy jeden jedyny raz i już nawet w dzień tego wesela nie byłam zadowolona za bardzo, bo za satyną nie przepadam. Od tego czasu leży gdzieś na dnie szafy.
Ostatnio przeglądając świąteczne gazety i inspiracje modowe na świąteczny czas. Znalazłam dużo satynowych ubrań, głównie bluzki, niektóre bardzo ładne, ale były i sukienki.Bluzka satynowa + gładkie matowe rurki+ miękki sweter- całkiem fajny zestaw.
A co z sukienką? Myślicie,że można ją jeszcze ubrać? chciałabym (jeśli krawcowej się uda) zrobić z niej sukienkę przed kolano, ale marzy mi się krój tulipanowy. I co wtedy do niej założyć, myślę o sylwestrze,ale takiej domówce z dziećmi pewnie (kilka par dorosłych + fool dzieci;)) mam czarne "pantofelki" skórzane na małym obcasie i na pewno bym je ubrała, bo butów nowych na raz nie kupię, marzy mi się wielka szara koperta (matowa, zamszowa...) ale co na górę żeby nie zmarznąć? W szafie mam tylko czarny żakiet, ale jakoś nie bardzo mi pasuje, a może futerko? ;) hehehehe
oto sukienka
robić coś z nią czy bez żalu wrzucić w kosz PCK ?

Zostaw bo mnie się podoba, może napisz do Kasi na Modowe SOS bo ja nie bardzo potrafie Ci doradzić. Widzę tu jednak krótkie wdzianko ....pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńJest piękna, ja bym ją tylko ciachnęła do kolan ;) I noś śmiało, na każdą imprezę się nadaje :)
OdpowiedzUsuńsukienka jest bardzo zgrabna i ma bardzo modny w tym sezonie kolor czerwonego wina. Jeśli zdecydujesz się ją skrócić, ja bym jednak nie kombinowała z fasonem, zostawiła dół w kształcie litery A, ale do kolan lub trochę za. na wierzch w wersji wieczorowej możesz zaszaleć z jakąś futrzaną etolą, do zestawu bardziej codziennego jakiś dopasowany żakiecik:)
OdpowiedzUsuńdziękuję za porady :) czyli zaczynam coś z nią kombinować. Efekty pokażę mam nadzieję niedługo :)
OdpowiedzUsuńViosna tak pewnie byłoby najlepiej, tylko,że do mnie fason rozszerzany nie pasuje. Mam bardzo chudą górę, dzieci zjadły mi piersi ;) i chude ramiona, a szerokie biodra i duży tyłek i nie mogę dołu jeszcze poszerzać, dlatego kombinuję nad jakimś zwężeniem jej. szukam dobrej krawcowej i biorę się do działania, sylwester niedługo. Miłego weekendu :)
Zostaw, pokombinuj i koniecznie pokaż efekty ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna sukienka! Powinna wyglądać równie fajnie w wersji do kolan :)
OdpowiedzUsuńDziękuje Dominika ...pozdrawiam...buziaki...
OdpowiedzUsuńnie wyrzucaj, niech krawcowa zawalczy, ja bym ją widziała w takiej formie:
OdpowiedzUsuńhttp://3.bp.blogspot.com/_2zMxGeRNL3Q/TPBMlDKsuTI/AAAAAAAARl8/NFL6uuBy3VI/s1600/Zara-Red-Dress.jpg
kolor ma piękny i myślę, że dobra krawcowa da radę zrobić z niej cacuszko, a Twoje piękne nogi zasługują na piekną sylwestrową odsonę :)
zazdroszczę Ci tego Sylwestra :) hehe, ja pewnie spędzę swojego z wśród pieluszek, ale i tak będzie super.
Pomysł fajny :) Dziękuję :) ja na sylwestrze nie byłam od jakiś 9-10 lat, przez tyle lat zawsze sami we dwójkę w domu i z dziećmi potem. A teraz to też będzie sylwester z dziećmi tylko w większym gronie :)
OdpowiedzUsuńZostawiaj i kombinuj:) Ja bym ścinała do 'nad kolano' i dodała fajny pasek, np. coś w stylu tego koronkowego z mojej notki: http://the-avenue-des-champs-elysees.blogspot.com/2011/11/elisabetta-franchi-celyn-b.html. I może nawet doszyła coś na ramiona, żeby je poszerzyć, jakieś patki materiału czy biżuteryjne broszki:)
OdpowiedzUsuń