czwartek, 8 grudnia 2011

Mikołajki...

Lubię ten grudniowy czas, a jeszcze bardziej lubią go moje dzieci, mają wtedy moc atrakcji :)
Mikołajki  świętowały przez kilka dni, najpierw w przedszkolu, potem na urodzinach kolegi też pojawił się Mikołaj i na tańcach  miały występ dla tego miłego pana ;)
W domu 5 grudnia zawisły skarpety i w nocy odwiedził ich Mikołaj. Radość rano była wielka, najbardziej cieszyło ich to,że  w ogóle przyszedł, zostawił im słodkości, książki świąteczne i chłopakom gry edukacyjne, a Martusi perfumik dla dzieci i mydełko do rąk o zapachu pierniczków :)
Mnie też  o dziwo odwiedził :) przyniósł mi moje ukochane Raffaello i małe czerwone... majteczki ;) oj ten Mikołaj jedno mu w głowie ;) Wybaczcie,ale stylizacji z nimi nie będzie ;) oj nie :)
przed Mikołajkami w przedszkolu


prezenty z przedszkola
06.12.2011. rano
mam swoje perfumy jak mama :)
nasze tradycyjne już mikołajkowe ciasto
moje bliźniaki
Mikołaj na tańcach

Mikołaj na urodzinach kolegi, w krzyżowym ogniu pytań mojej Tuśki i jej psiapsiółki Zosi... nie wiem jak on to przeżył? ;)
Jasio pierwszy z lewej i Mikołaj w sali zabaw na urodzinkach  



Upiekłam jeszcze reniferkowe babeczki i nie zdążyłam im zrobić porządnego zdjęcia, bo dzieci je szybko zjadły. Ale niedługo jeszcze raz je zrobię, To wkleję fotki :)
 

pozdrawiam!

13 komentarzy:

  1. ale masz już duże te smyki:)
    ach ten mikołaj tylko o jednym...haha:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dikuniu, ja Cię podziwiam za pomyslowosc i podejscie do dzieci. Super, gratuluję! Chcialabym miec wiecej cierpliwosci do mojego rozbrykanego dwulatka..

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Marionka, tak Mikołaj od jakiś 14 lat jest monotematyczny ;) a dzieci... sama nie wiem, kiedy tak wyrosły ... pozdrawiam ciepło!

    Cześć Nikki :) mnie też czasem brak cierpliwości, niestety. A dwulatki są bardzo niepokorne, ale 4 i 6 latki też nie lepsze ;) hihihih buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki fajny ten Twój Mikołaj, mi przyniósł tylko krem na zmarchy :) Dzieciaki cudne i ciasto mikołajowe też ! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehh jakby tak do mnie tyle mikołajów przyszło :) albo chociaż jeden :P

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas nie ma tej tradycji a ja po latacha zapomnialam .... a przeciaz to tak milo ... :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. A do mnie Mikołaj nie przyszedł w takim stroju?;( WHY?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudnie Twoje maluchy wyglądają! Prawdziwe Mikołaje :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uroczo tam u Ciebie, jesteś wspaniałą mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też lubię ten grudniowy czas,,,,,Mikołajki i potem Święta i Sylwester....dzieciaki masz Dominika wspaniałe....mnie jeszcze bardzo cieszy i bawi robienie dekoracji, to takie przyjemne....pozdrawiam całą rodzinkę....buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję :) magia świąt potrzebna nam, gdy na co dzień szaro i buro i gdy za szybo pędzi ten czas :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne słodziachy mikołajkowe:):*:*:**:*:

    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:*:*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  13. ok, Wasze mikołajkowe ciasto sprawiło, że się niemal uśliniłam przed monitorem :)

    OdpowiedzUsuń