Witajcie :) Ostatnio nie miałam czasu, a raczej bardziej "głowy", by cokolwiek sensownego napisać.
Tydzień temu rozpoczęliśmy rok szkolny. Antoś poszedł do pierwszej klasy, bliźniaki do starszaków. Syn zadowolony ze szkoły, tylko plan ma kiepski, 3 razy w tygodniu na popołudnie, więc jak na razie większość czasu z mężem spędzamy na odwożeniu, dowożeniu, przywożeniu dzieciaków, do szkoły, przedszkola, a dojdą jeszcze zajęcia po południowe, kółka plastyczne, basen czy tańce.
No i jeszcze ja - od poniedziałku pracuję, co prawda mam tylko 10 godzin w szkole na wsi, która w tym roku miała zostać zlikwidowana, ale przejęło ją stowarzyszenie rozwoju wsi. Nie obowiązuje tam niestety karta nauczyciela, a i zarobki niższe mam nawet od najniższej krajowej pensji, ale od czegoś trzeba zacząć. Śmieję się,że będę mieć chociaż na waciki ;) Mam klasę drugą, w której jest 5 dzieci, pracuję od wtorku do piątku. Wcześniej zawsze pracowałam w przedszkolu, więc szkoła to dla mnie nowość. Ale jakoś powoli się wdrażam. Jak to mówi mój mąż "kto jak kto,ale ty na pewno dasz radę". W ogóle bardzo mnie wspiera, za co mu bardzo dziękuję :):):)
Dodaję dziś fotki z początku roku szkolnego oraz z wycieczki do Szczawnicy i Niedzicy, którą zrobiliśmy sobie na zakończenie wakacji.
WYCIECZKA
1. SZCZAWNICA
2.NIEDZICA
WIDOK NA TATRY



Bylam w Szczawnicy z Oleska , kiedy byla mala . wiec sie nieco wzruszylam.
OdpowiedzUsuńGratuluje nowej pracy :) , jestem pewna ,ze sobie poradzisz . Buziaki !
Dzikuniu,ja wierze w Ciebie i ciesze sie,ze masz praca.Powodzenia
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, powodzenia :)
OdpowiedzUsuńWszystko będzie dobrze, zobaczysz !!!
Ja rok temu poszłam niby tylko na zastępstwo, a finał jest taki, że kilka dni temu podpisałam umowę na stałe :)
A ja też byłam tam niedawno :))
OdpowiedzUsuńGratuluję zdobycia pracy, Dominika.Ja przez 2 lata pracowalam w wiejskie szkole i bardzo milo wspominam ten czas. Klasy malo liczne (choć nie oznaczalo to mniejszej ilosci problemow), grono pedagogiczne tez wąskie,ale bardzo serdeczne. Moja szkola nie miala niestety, tyle szczescia co Twoja, i zostala zamknieta. Powodzenia i wszystkiego dobrego dla dzieci!
OdpowiedzUsuńGratuluje, że jest praca. Świetna wycieczka, znam Szczawnicę, kiedyś bywałam tam często, nawet 2 razy na Sylwestra, też mam takie zdjęcia, Nidzica piękna, miło mi było pozwiedzać z Tobą, odżyły wspomnienia...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńO świetnie ....dasz radę :)))Piękne zdjęcia ...no fakt szkoła się zaczęła ...to czas nauki nie tylko dla dzieci ...hhah:))
OdpowiedzUsuńPowodzenia :*pozdrawiam ciepło
Jestem pewna, ze dasz radę. Radzisz sobie ze swoją gromadką, to i z grupką szkolną dasz radę.
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie słowa otuchy :):):)
OdpowiedzUsuńNikki dokładnie, to,że mniej dzieci, wcale nie oznacza mniej problemów wychowawczych :( ale powoli, powoli przyzwyczajamy się do siebie. Widzę ile braków mają dzieciaki, z racji choćby obowiązków,nie zawsze znajdują czas, by odpowiednio przygotować się do lekcji, życie na wsi jednak różni się od życia w mieście.
Pozdrawiam
trochę zmęczona Dika :)