Wczoraj udaliśmy się na wycieczkę z PTTK do Doliny Kościeliskiej. Pogoda dopisała, było chłodno,ale nie padało. Widoki nieziemskie, do tego świeże powietrze, żyć nie umierać.Mimo,że od kilku dni jestem trochę chora, kłopoty z gardłem i lekki katar, to jakoś dałam radę iść. Naturalne inhalacje są najlepsze :)
Cały dzień spędziliśmy na łonie natury i nawet nie wiadomo kiedy to minęło. Szkoda tylko,że mieliśmy opóźnienie i nie zdążyliśmy dojść do Smreczyńskiego Stawu, Anti na to bardzo liczył, ani też zjeść czegoś ciepłego smacznego w schronisko. No i miał być postój w Zakopanym na koniec, ale i na to było już za późno. Obiecaliśmy dzieciom,że na pewno jeszcze wrócimy w to miejsce rodzinnie, w mniejszym gronie.
Z minusów wycieczki - okropne tłumy ludzi w Kościelisku, nieuniknione jednak w Zakopanym i okolicach.
Dumna jestem z naszych dzieci, dzielnie maszerowały 6km całą Doliną Kościeliską do Hali Ornak i tyleż samo km z powrotem. Zuchy, powinny dostać od nas medale! Marta była szczególnie dumna, gdyż całą drogą szła za rękę z sympatycznym przewodnikiem, przez chwilę nawet na barana ;) nie zamarudziła dzięki temu ani razu, a jeszcze podobno wraz z młodszą o rok 4 letnią Zosią poganiały go, by szedł szybciej ;)
oto troszkę fotek z wczorajszej wycieczki:
| okulary jednego z przewodników ;) |
| Dumna Marta :) |
Adoptujesz mnie:)?
OdpowiedzUsuńJa też chce tyle wycieczek i tyle atrakcji:)
Naprawde Wam zazdroszcze tych wycieczek z dziecmi , tak rodzinnie . Nie moge narzekac , ale niestety zycie na emigracji , pogon za niewiadomo czym ... nie sprzyja czestym wycieczkom z moimi dziewczynami . Chociaz zaliczyllismy kilka stanow ... Pozdrawiam . Masz cudowna rodzinke :)
OdpowiedzUsuńpiekne widoki i powialo jesienia.
OdpowiedzUsuńTeż tak chcę!!!!! Kocham Twoje relacje z wypraw :)
OdpowiedzUsuńładne zdjęcia;)
OdpowiedzUsuń