środa, 1 grudnia 2010

przedświątecznie i adwentowo :)

Siedzę w domku, za oknem śnieg i mróz i ubraniowych fotek nie mam, bo mój strój domowy nie nadaje się do zamieszczenia w necie ;)





Wkrótce jednak będzie przegląd moich starych kurtek zimowych, co się nadaje jeszcze, a co nie, oraz stylizacja z koszulą w kratkę, którę po wielu miesiącach zastanawiania się... kupiłam :)

Adwent zaczął się w niedzielę, dzieci pilnują by zapalać jedną świeczkę na wieńcu,a dziś dostały kalendarze adwentowe, które zrobiłam dla nich z rolek po papierze toaletowym, namęczyłam się ojojoj! w środku mają słodkości i drobne zabaweczki lego, i na każdy dzień inne zadanie od aniołka do wykonania, żeby za łatwo nie miały ;)

Kupiłam już też poisencję (popularnie zwaną gwiazdą betlejemską) i robię moich starych przegląd dekoracji świątecznych oraz listę zakupów. Muszę kupić składniki do świątecznych cieszyńskich ciasteczek. Oto fotki z zeszłego roku, część moich wypieków, brakuje na pewno sernika i makowca na fotkach i jeszcze kilku słodkości. Przepraszam z góry tych co są na przedświątecznych dietach ;)















miłego dnia :)

8 komentarzy:

  1. ...ale porobiłaś!!!!podziwiam...też odnawiam stare ozdoby ....w tym roku chyba bedzie więcej bieli....niestety na ten ziąb muszę wyjść nie ma rady,,,pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja muszę być w domu jedno z trójki dzieci jest troszkę chore i siedzimy razem. Uwielbiam piec, ale mam tak chore plecy, że obawiam się, że może być źle niedługo. bardzo mnie wykrzywiło, ale i tak robię, bo nie umiem leżeć bezczynnie ;)
    u mnie będzie biało czerwono i zielono ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mus to mus Dominika...ja na diecie ale wirtualnie pojadłam....magia świąt,,,,a dzisiaj to mnie nieźle wywiało...cały czas sypie....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. wow, te ciastka o różnych kształtach, niesamowite :)) marzy mi sie takie coś, kiedy będę miała już swój dom, swój własny kąt.

    u mnie też sypier, oj mocno.

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję :) u mnie te ciasteczka piekła na święta ciocia, robiła ich ok 20 rodzajów po 50-100 sztuk (z każdego rodzaju!!!), przywoziła tego pełne pudła na święta, uwielbiałam te chwile ... i choć część tego "ciasteczkowego" świata chcę dać moim dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  6. a i u nas też sypie i sypie i sypie ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Okrutna jesteś...chyba, że zmienię zdanie jak zobaczę przesyłkę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stefviol dawaj adres :) przepraszam, pieczenie to moja pasja chlip chlip wybacz mi :)

    OdpowiedzUsuń